środa, 30 kwietnia 2014

Zaczynamy Cykl

Witajcie!
Zacząłem parę dni temu cykl na jablczanie firmy sfd "Trimal" . Po nieudanej próbie na mono liczę, że ta forma da mi efekty :) waga jak narazie 80-81 mogę powiedzieć, że stoi chociaż już podrzuciłem 200kcal, aktualnie wygląda to tak 160gb,450gw,130gt - 3600kcal. Od niedawna zebrałem się żeby chodzić na worek, jest ciężko ale czuć satysfakcję. Czasami są takie chwile ze ręce mdleja.. Dzisiaj pull najbardziej skatowane plecy moja druga najlepsza partia po nogach. Oby Maj był moim szczęśliwym miesiącem w końcu ur liczę, że masa ruszy :)

Pozdrawiam wszystkich ;)

wtorek, 22 kwietnia 2014

Co nowego?

Witajcie,

Ostatnie dni były trudne zwłaszcza dla mojej diety, mogę powiedzieć że jej nie było wcale. Dwa dni rozpusty wynikły przytyciem 0.5kg, nie mogłem się oprzeć skoro tyle dobrego jedzonka zwłaszcza dla mnie.Dzisiaj już stabilizuje makroski i wejdę tylko na utrzymanie, nie byłem wczoraj na treningu z bólem musiałem go odpuścić. A to święta,roczek chrześnicy, przyjazd kolegi z Anglii i najgorsze awaria mojego laptopa. Miesiąc do urodzin jak coś poważnego to odpuszczam i kupię Nowy :)) Zamówiłem dzisiaj jabłczan z sfd będzie to moja druga kreatyna po porażce z mono, które po 5 tygodniu nie dało nic. To spróbuje na niej jeszcze kiedyś, liczę że jabłko powinno ruszyć :)  do jutra

Pozdrawiam, zwłaszcza ćwiczących :))

wtorek, 15 kwietnia 2014

Pull

Witajcie

Choroba/przeziębienie po weekendzie odpuściła/o czuję się bardzo dobrze i na siłach. Oczywiście musiałem wczoraj odbyć trening, bo chyba bym chodził, dość przygnębiony. Bardzo dobry pull! wysokie obroty, dużo potu choć muszę zauważyć, że piłem mniej wody niż zazwyczaj.. Intensywne zakwasy to to co lubię :) czuję wtedy satysfakcję i humorek dopisuje :)
Pozdrawiam i życzę wszystkim, którzy ćwiczą jak najlepszych efektów!
Dołączę małe foto:



sobota, 12 kwietnia 2014

Weekend

Witajcie

A jednak, ze względu na dość poważne przeziębienie nie byłem na piątkowym treningu, jednak mogę powiedzieć, że czuję się co raz lepiej. Płukanie, picie i pastylki pomogły mi w zapaleniu gardła, znaczna ulga jeszcze tylko ten okropny katar, myślę że w poniedziałek już będę ćwiczyć. Nie mogę się doczekać, odnośnie weekendu zdarzył mi się mały wypadek. Uderzyłem stopą w szafkę i stłukłem sobie najmniejszego palca lub połamałem, mogę powiedzieć tyle , że teraz jest strasznie fioletowy i boli w skali 6 :) . Przez gardło, miałem zaniki smaku i po prostu mnie odrzucało od jedzenia,  jednak udaje mi się trzymać dietę. Obym do poniedziałku był co najmniej zdrowy w 90% :)

Pozdrawiam.

czwartek, 10 kwietnia 2014

Wiosna czy Jesień?

Wydawałoby się, że mamy wiosnę jednak tylko pozornie. Oczywiście nabawiłem się przeziębienia, w najgorszym przypadku będzie to angina, tak przeczuwam.. Kiedyś na nią chorowałem i znam ten ból, ten jest bardzo podobny. Przez ostatnie 2 dni nie śpię tyle ile trzeba, wstaje zaspany no i oczywiście z bólem gardła. Środowy trening nie był taki jaki chciałem, żeby był, lekki ból gardła i odczuwalne brak mocy. Nawet dawka beta alaniny nie dała żadnych efektów jak za każdym razem "dyskomfortu" czy to przez chorobę? być może. Jutrzejszy trening staje pod znakiem zapytania, zobaczę jak będę się jutro czuł, zawszę lepiej dać odpocząć organizmowi i spróbować zwalczyć przeziębienie własnymi sposobami. Próbuję leczyć jakimiś szprejami :) tabletki, które są idealne na ten rodzaj bólu gardła nawilżają i dają ulgę.. Oby to skończyło się tylko na przeziębieniu i  na szybkiej poprawie przez weekend. W końcu wrócę na najwyższe obroty, bo przecież nie dając z siebie 100% nie osiągniemy maksymalnych wyników :)

Pozdrawiam was :)

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Ciężki dzień i chwila relaksu!

Witaj, witajcie :)
Zaspałem, 10 min do autobusu, ale zdążyłem. Oczywiście nie zdążyłem zjeść śniadania, szybko do marketu po jakiś jogurt i można żyć przez 7h w szkole. Byłem dość można powiedzieć przymulony i zaspany, ale to dlatego, że położyłem się spać o 2 :D Po lekcjach od razu szybki ciepły posiłek przed treningowy, porcja beta alaniny i idziem na trening :) Wspaniały relaks w mojej świątyni.. Dzisiaj przerabiałem pull, dość dobrze mi się ćwiczy, jednak zawsze mi mało. Dzień kończę z bilansem:
Jestem tylko niezadowolony z tłuszczy :) o jakieś 20 g za dużo no ale bywa :)
Jest 22:39 kończę ostatnią "przekąskę" jest nią serek homogenizowany i uciekam spać :)
Dobranoc, trzymajcie się.

niedziela, 6 kwietnia 2014

3 Miesiące stażu,efekty?

Witajcie! Zastanawiam się czy to ktoś w ogóle czyta i tak będę pisał! :)
Gdy zaczynałem ćwiczyć moja waga wynosiła jakieś 70.5 kg, aktualnie jest 79 z groszami :)
Zamieszczam małe pomiary, które mierzyłem co parę tygodni.


Oczywiście muszę powiedzieć, że zauważyłem dużą różnicę po tych 3 miesiącach, mogę powiedzieć że mam tak silną motywację jak na początku!



To chyba na tyle :) do następnego!